Nawet największe korporacje nie są w stanie utrzymywać działów, które będą się zajmowały obsługą klientów w kilkudziesięciu, a nawet kilkuset różnych językach. Niemniej jednak, nie oznacza to przecież tego, że nie otwierają się na coraz to nowe rynki. Z ich decyzji zaś, każdy przedsiębiorca może i powinien wziąć przykład.









